.

kolejne strony

tagi

archiwum

archiwum

kategorie

kategorie

dawno dawno temu (3)
dziennik (17)
Fajne Fryty (1)
jutub (30)
muzyczka (25)
odloty (12)
przeczytane (14)
smenty (4)
techno (12)
to i owo (19)
zdaniem jamatki (1)

WP Cumulus Flash tag cloud by Roy Tanck and Luke Morton requires Flash Player 9 or better.

tagi

tagi

Archiwa

last post

ostatnie notki

komentarze

komentarze

2 września 2010

hura hura hura!

cytuję

„Serdecznie witamy,

W skrzynce odbiorczej masz nową Prywatną Wiadomość.
By ją obejrzeć kliknij na poniższy link:
http://www.blogbox.com.pl/czytaj_wiadomosc/5448
(lub skopiuj go do przeglądarki i nacisnąć przycisk ENTER)

Pozdrawiamy, redakcja serwisu Blogbox.”

No…
to teraz świat blogów stoi przed nami otworem.
Muszę się tylko zastanowić, czy się zgodzić czy nie.
Może się nie zgodzić… a to by się zdziwili chyba…

I tak to Manachisa przetarła Inoczce szlaki do blogowej kariery.
HA!

kategoria notki techno — Tagi: — jamatka @ 17:41

30 sierpnia 2010

para-ra-ra-dygmatycznie

… mianowicie czytam dziś rano w starej Wyborczej:

„… Wiarę we wniebowzięcie ujmuje czwarty z kolei dogmat mariologiczny. Każdy z czterech dotychczasowych miał swoją burzliwą historię. Każdy wykluwał się w ogniu sporów. Dzisiaj toczy się spór o kolejny dogmat. Czy papież ogłosi, że Matka Jezusa jest Współodkupicielką?
(…)
Dotychczasowe dogmaty głoszą cztery prawdy o Maryi: że jest Matką Boga, która na zawsze pozostała Dziewicą, że poczęła się bez grzechu (Niepokalane Poczęcie) i z ciałem i duszą została wzięta do nieba (Wniebowzięcie)…”

Normalnie, w pale mi się nie mieści, że dorośli ludzie mogą pleść takie bzdury.
W związku z tym mam takie pytania:

  • Czy dziewica z małej literki oznacza mniej więcej to samo co Dziewica z literki dużej?
  • I chciałabym usłyszeć dokładna instrukcję, co rozumiane jest pod pojęciem „poczęła się bez grzechu” z naciskiem na ten „grzech”.

Właśnie wróciliśmy od pani psychiatr i jest!
Jest Asperger a raczej byłby, gdyby dogmat Zespołu Aspergera nie wykluczał tak późnego rozwoju mowy, jak miało to miejsce w przypadku Ptysia.
Dlatego jest diagnoza a jakby jej nie było.
Mamy wyrok w zawiasach.
Trwają spory o dogmat i podobno niedługo minie dwudziestoletnia prolongata dogmatyczna i po nowelizacji dogmatu możliwe, że będziemy mieli Aspergera w pełnym wymiarze godzin.
Póki co Ptyś jest wystarczającym cudakiem coby zaklasyfikować się do dwudziestoosobowego zespołu „Punktu Wsparcia Środowiskowego „Przy Szopenie” i czekamy jeszcze tylko na wizytację domową i wolne miejsce, ponieważ liczba podopiecznych jest niezmienna i najpierw musi się miejsce zwolnić, coby Ptyś mógł je zająć.

I UFFF!!! powie jamatka, ponieważ jest to przede wszystkim ośrodek, częściowo odpłatny, zarządzany przez Fundację Oparcia Społecznego Aleksandry – FOSA a szkoła jest tam tylko przy okazji. Także liceum…
Zatem powstrzyma się jamatka tym razem od zachwytów i wyrazów głębokiej nadziei coby znowu nie przejechać się gołym tyłkiem po lodowisku… ale jest nadziej, że z bańki będzie miała zamartwianie się o wybór pogimnazjalnej szkoły dla Ptysia.

I jeszcze jedno chciałaby jamatka wiedzieć.

  • Czy aktualne dźwięki jakie wydaje z siebie Kicia można nazwać poczynaniem bez grzechu i jak się ma w tym kontekście pojęcie dziewictwa przez małe dź.
kategoria notki dziennik,odloty — Tagi: , , — jamatka @ 15:06

gołe laski i cycory

takie bezeceństwa się tu teraz panoszą!

Pierdziele takie.
Czas posprzątać ten SYF.
Skończyła jamatka kurs Pana Krzywego dotyczący pozycjonowania i wie jedno…

Ona nie chce mieć z tym nic wspólnego!

Co się dowiedziała a było dla niej do przyjęcia, to zrobiła, a reszta niech się robi sama.
Bo to chore jest…
Jak sam Krzywy powiedział… nie zacytuję dokładnie, bo nie pamiętam w którym miejscu dokładnie rzucił tą złota myślą…

pozycjonowanie jest jak branie dopingu w sporcie. Wiadomo, że to syf i nieetyczne, ale wszyscy to robią.

To jamatka pierdzieli takie.
Jamatce nie chce się wymyślać kategorii i tagów a co dopiero dobierać odpowiednie keywordsy i jakies chore anchortexty do każdego wpisu!
Toż tą droga niedługo jamatce w ogóle pisać się odechce!
Tak czy owak, co się jamatka dowiedziała, a było dla niej do przyjęcia, to działa i przynosi najwidoczniej efekty i tym efektem jest zwiększony ruch na blogu ze strony googli … także na tym.
I wedle mądrości Krzywego nie powinna jamatka używać tego tytułu jakiego użyła, bo za chwilę zrobi się tu mały burdelik… o… tego słowa też jamatka nie powinna używać, bo do gołych lasek z brzuchem i cycorów dojdzie jeszcze burdel

No burdel burdel… hehe…
Tak to działa.

Ale ponoć niedługo nastanie prawo i sprawiedliwość w skrócie PIS i algorytmy googlowe będą na tyle inteligentne, że same domyślą się intencji jamatki, kiedy jamatka pisze te brzydkie wyrazy.
I na ten czas jamatka nastawia swoją twórczość blogową.
Dlatego wywala wtyczkę SEO, coby nie wprawiała jamatki we frustrację niewypełnionymi okienkami pod każdym edytowanym wpisem.
Zostanie sama naga prawda, bez żadnych dopingów i przeróbek.
Czas posprzątać ten burdel bo boskiej czy nieboskiej – jamatce to nie przystoi.

Burdel
Burdel
Burdelik
Burdello bum bum
hehe….

.

Przy okazji dowiedziała się jamatka skąd tyle w sieci blogów o tematyce informatycznej…
bleeeh! nieładnie, bardzo nieładnie…
Nie chce jamatka z tym pozycjonerskim procederem mieć więcej do czynienia!
W końcu jamatka to nie sprzedajna dziwka, tylko matka nieboska!
Od teraz będzie robiła to co sama uzna za stosowne.
Nie mniej, nie byłaby taka mądra gdyby nie jaśnie oświecony Krzywy.
No ale Krzywy jest jeden jedyny w swoim rodzaju.
Reszta to pozycjonerski motłoch… bleeeh!

kategoria notki to i owo — Tagi: — jamatka @ 07:25

22 sierpnia 2010

diw klas jutub

…właściwie to nic nie mam do powiedzenia w tym miejscu.
Póki co.
To znaczy mam… ale czasu mi szkoda.
Zajęłam się intensywnie promocją pozostałych dwóch blogów i pochłonęło mnie to bez reszty, zaś matkinieboskiej lansować chyba nie chcę, bo chcę ją zachować dla siebie… jako taki mój sekretarzyk.
Dlatego, kiedy jestem zapracowana to nieboska stoi pusta.

Na razie, bo to domorosłe pozycjonerstwo, jakim ostatnio się zabawiam przynosi efekty i obserwując google chyba zaczyna mi się kształtować pomysł na tego bloga.
A to by oznaczało, że wyprowadziłabym z blogosfery moje prywatne życie prawie w ogóle i to chyba też słuszny kierunek.
Bo zawsze twierdziłam, że to pranie brudów w miejscu publicznym jakim jest blog, to chore jest… i fakt że sama byłam niezłą praczką, nie zmienia tego faktu.

Przypadkiem w to wdepnęłam. Zaczęłam drążyć temat zarabiania na blogu i mnie wciągnęło.
Bo to by było jednak idealne rozwiązanie.
Jakbym na każdym z trzech blogów wyciągała 5 stów… albo na dwóch siedem… chyba by mnie to urządzało.
I coraz mniej nieprawdopodobne mi się to wydaje.

Zatem zajęta jestem. Mam nowy zakręt i nie mam czasu na prywatne życie blogowe ;P
I dobrze.
Nie chcę do tego wracać i niech te wakacje jak najdłużej trwają.

kategoria notki jutub,muzyczka — Tagi: , , — jamatka @ 19:47

16 sierpnia 2010

nasz prezydent nasz ojciec nasz król

Różne miasta mają różnych prezydentów i różnie im się wiedzie.
A nasz prezydent jest taki.

i tak nam się wiedzie

Jak brzmi tak wygląda a jak wygląda tak gospodarzy…
Chociaż jakby inaczej wyglądał, to może szlag by mnie tak nie trafiał na jego widok a jakby nie należał do PO, to szlag by mnie tak nie trafiał na wzmiankę o tej formacji, choćby ze względu na szacunek dla ś.p.Marszałka, co to POrządny chłop był i teraz zapewne w grobie się przewraca na widok mutacji własnego dziecka.

Powiem jeszcze, że na żywo, a co gorsza prywatnie, „nasz prezydent nasz ojciec nasz król” wygląda jeszcze gorzej a najgorzej wygląda, kiedy mus jest na lans, bo wybory takie czy owakie i prowadza się po ulicach z żoną i z dziećmi a jeszcze lepiej jak popycha przed sobą wózek tzw głęboki.
Wtedy przeciętny gdańszczanin myśli sobie:

- jaki to swój człowiek…

Bo taki sam burak jak reszta w „najbardziej reprezentacyjnej części” naszego cudnego nadmorskiego grodu.
Żona też zresztą Jolanty Kwaśniewskiej nie przypomina.

Prezydent jest z PO a jakże, bo w tej kolebce solidarności inaczej być nie może. Tu zawsze tylko PO na wieki wieków amen i ponad wszystko i wbrew wszystkiemu… i mimo wszystko.

.

Gdańsk chce być kulturarny, zatem zabiega o miano, w związku z tym „nasz prezydent nasz ojciec nasz król” powołał społecznościową Radę Kultury, do której zaprosił takich i owakich kulturalnych mężów i…
i żony, coby mu doradzali, jak zrobić coby było jeszcze kurturarniej.

W swej najnowszej wersji jamatka jest o wiele bardziej dyskretna niż kiedyś, zatem nie podzieli się pikantną wiedzą z bywalcami jej najbardziej prywatnego bloga i rzuci tylko jedną z prezydenckich perełek przed wieprze.

Otóż trwają obecnie intensywne prace nad tym solidarnościowym cyrkiem, na który idzie taki kesz, że można by za to odbudować całą Bogatynię i na ten temat jamatka mogłaby też… że ho ho!
Ale nic z tego… taka głupia to ona już nie jest.

No i poprosił nasz szanowny prezydent pewnego baaardzo bardzo bardzo znanego i uznanego artystę, coby wymyślił coś fajnego z tej okazji.
I artysta wymyślił kapsuły ciszy.
Bardzo był artysta z siebie zadowolony, że taki akuratny do miejsca i okoliczności pomysł mu się wymyślił i zaprezentował władzy projekt.

- Hehe…

Tak dobrotliwie zaśmiał się nasz prezydent nad głupotą artysty.

- Hehe… ty głupi sztukmistrzu… przecie to nie chodzi o to, coby było cicho, a wręcz przeciwnie.
Ma bździć i buczeć, bo jak jest okazja to trzeba ją uczcić…
a jak uczcić okazję?
Minutą ciszy?
Bez sensu.

Pragnę zwrócić uwagę na wyraz oczu Pirata Andrzeja w tej podsumowującej wpis fotce.

kategoria notki zdaniem jamatki — Tagi: — jamatka @ 10:20

Powered by WordPress